11 kolejka A-klasy: Jura Niegowa - Częstochówka 4:1
Dodane przez ksczestochowka dnia 23/10/2011 12:24
Bez punktów wrócili z Niegowej zawodnicy Częstochówki. Co martwi, Częstochowianie oddali mecz bez walki prezentując żenująco niski poziom. Przez cały mecz warunki dyktowali ambitnie grający gospodarze, którzy w przeciwieństwie do przyjezdnych wykazywali dużą chęć do gry. Tylko dzięki sporemu szczęściu mecz zakończył się tak "niską" porażką, gdyż gracze Jury mieli niezliczoną ilość sytuacji i nikogo z kibiców nie zdziwiłby nawet wynik dwucyfrowy.
Rozszerzona zawartość newsa


22.10.2011, godz.14:00
JURA NIEGOWA - CZĘSTOCHÓWKA 4:1 (1:0)\
bramka: Struski
żółte kartki: Janecki, Rosa
SKŁAD: Bieniek - Jędryczkowski, Borkowski, Majer, Janecki - Rosa (80.Kowalski), Szcześniak, Niestrój, Cianciara (60.Marchewka), Nicewicz (70.Parkitny) - Struski

Oglądający mecz kibice mogli odnieść wrażenie, iż to Jura zajmuje w tabeli pozycję wicelidera, a Częstochówka walczy o utrzymanie. Od pierwszego gwizdka sędziego to gospodarze zdecydowanie dzielili i rządzili na boisku. Piłkarze Czestochówki wyglądali jakby pierwszy raz grali w piłkę, albo ktoś siłą zmusił ich do wyjścia na murawę. W przeciągu 10 minut napastnicy gospodarzy kilkakrotnie dochodzili do sytuacji sam na sam, jednak sędzia za każdym razem dopatrywał się minimalnego spalonego. Nie załamało to ich jednak, gdyż bez problemów stwarzali sobie kolejne sytuacje. Tylko dzięki słabej skuteczności do przerwy prowadzili zaledwie 1:0, gdyż poza strzeloną w 30 minucie bramką mieli słupek, poprzeczkę, a w pozostałych sytuacjach najczęściej rozregulowane celowniki. Po zmianie stron oglądaliśmy jedyny, krótki okres kiedy inicjatywę przejęli Częstochowianie. Przez pierwsze 10 minut drugiej połowy zepchnęli gospodarzy do defensywy, ale nie zdołali wyrównać. Jak to najczęściej bywa w takich sytuacjach piłkarze Częstochówki nadziali się na kontrę i w 55 minucie napastnik Jury otrzymał podanie na 8 metr i bez problemów wpakował piłkę do siatki. Po stracie drugiej bramki zawodnicy Częstochówki znów zaczęli grać żenująco słabo, dzięki czemu gospodarze znów zaczęli ostrzeliwać bramkę Częstochówki. Podobnie jak w pierwszej połowie znów zawodziła ich skuteczność i zdołali strzelić jeszcze tylko dwie bramki. W ostatniej minucie meczu honorową bramkę dla gości strzelił Struski. Zespół Częstochówki zagrał zdecydowanie najgorszy mecz w tym sezonie. Może 2-3 zawodników wykazywało jakąkolwiek chęć do gry, a pozostali przeważnie stali lub czasem spacerowali po boisku. Mecz mozna podsumować jednym słowem - kompromitacja!