13 kolejka A-klasy: Mała Panew Cynków - Częstochówka 3:2
Dodane przez ksczestochowka dnia 09/11/2011 13:53
Fatalnie zakończył się wyjazd Częstochówki do Cynkowa. Początek meczu nie zwiastował klęski, gdyż Częstochowianie szybko objęli prowadzenie i stwarzali sobie kolejne sytuacje. Nie wykorzystane setki Niestroja i Majera szybko się zemściły, gdy po fatalnych błędach gospodarze strzelili dwie bramki obejmując prowadzenie. W drugiej połowie wyrównał Jędryczkowski, jednak tuż przed końcem meczu zespół Małej Panwi zadał decydujący cios ustalając wynik meczu na 3:2 dla gospodarzy.
Rozszerzona zawartość newsa


05.11.2011, godz.13:00
JURA NIEGOWA - CZĘSTOCHÓWKA 4:1 (1:0)
bramki; Niestrój, Jędryczkowski
żółte kartki: Nicewicz, Rosa, Struski
SKŁAD: Bieniek - Jędryczkowski, Borkowski, Piątkowski, Janecki - Rosa, Szcześniak, Niestrój, Majer (60.Marchewka), Nicewicz - Struski

Początek spotkania w Cynkowie przebiegał zdecydowanie pod dyktando Częstochówki. W 10 minucie po błędzie defensywy gospodarzy skuteczne trafienie zanotował Niestrój, dzięki czemu goście objęli prowadzenie. Chwilę później Częstochowianie stworzyli sobie jeszcze dwie, można powiedzieć dwustu-procentowe sytuacje. Niestety zabrakło skuteczności. Najpierw w sytuacji sam na sam wprost w bramkarza strzelił Majer, a chwilę później w jeszcze lepszej sytuacji Niestrój posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Gdy wydawało się, że zawodnicy Częstochówki kontrolują sytuację na boisku przyszedł moment, który miał decydujący wpływ na końcowy wynik meczu. Częstochowianie w końcówce pierwszej połowy praktycznie w przeciągu 2 minut wskutek fatalnych błędów stracili dwa gole, dzięki czemu gospodarze wyszli na jednobramkowe prowadzenie. Po zmianie stron oglądaliśmy już całkiem inny przebieg meczu. Częstochowianie dążąc do wyrównania całkiem się odkryli, przez co Cynkowianie stwarzali sobie liczne sytuacje, głównie po kontratakach. Na szczęście w bramce Częstochówki bardzo dobrze spisywał się tego dnia Bieniek, wielokrotnie ratując Częstochówkę przed stratą bramki. Z kolei pod druga bramką także działo się sporo ciekawych rzeczy. Najpierw w 55 minucie po strzale głową Struskiego piłka odbiła się od poprzeczki, a w kolejnych sytuacjach także bardzo przyzwoicie spisywał się bramkarz gospodarzy. Mimo to udało się wyrównać w 75 minucie, a autorem wyrównującej bramki okazał się Jędryczkowski. Ostatnie minuty były bardzo emocjonujące, jednak szalę zwycięstwa na własną stronę zdołali przechylić gospodarze. W 88 minucie jeden z napastników Cynkowa ponownie znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak tym razem zdołał umieścić piłkę w siatce, dzięki czemu z 3 punktów cieszyli się gospodarze.